Search Engine Roundtable opublikował artykuł dotyczący patentu Google US12536233B1. W dokumencie opisany jest mechanizm, który miałby pozwolić Google’owi na generowanie w czasie rzeczywistym landing page’y e-commerce na podstawie kontekstu użytkownika, zamiast kierować ruch bezpośrednio na stronę marki.
Co istotne, uwagę na ten patent zwrócił Brandon Lazovic, który w swoim wpisie na LinkedIn podkreślił, że rozwiązanie może mieć ogromny wpływ na SEO oraz performance marketing. To nie jest aktualizacja algorytmu, to całkowita zmiana modelu działania wyszukiwarki.
Spis treści
Na czym polega patent US12536233B1?
Patent opisuje mechanizm, w którym:
- Google analizuje zapytanie użytkownika.
- Ocenia docelową stronę pod kątem konwersji, UX, bounce rate, CTR.
- Jeśli mechanizm uzna za zasadne, generuje alternatywną wersję strony stworzoną przez AI, stylizowaną na witrynę danej marki.
- Umieszcza ją wysoko w SERP przed klasycznym wynikiem organicznym.
Podczas generowania strony Google uwzględnia kontekst użytkownika, a sama strona może zawierać dynamiczne CTA, feed produktowy czy inne elementy sprzedażowe.
W wielkim skrócie Google tworzy stronę, która wygląda jak Twoja, ale jest w pełni kontrolowana przez Google.
Zagrożenia wynikające z tego patentu
Rozwiązanie proponowane przez Google może oznaczać ograniczenie lub brak kontroli marek. Jeśli landing page generowany jest dynamicznie, to firma nie ma pełnej gwarancji, że sposób prezentacji oferty, komunikacja cenowa czy ton przekazu będzie zgody z brand bookiem i aktualną strategią sprzedażową.
Kolejne zagrożenie to rosnąca zależność od ekosystemu Google. Jeśli użytkownik trafia na stronę wygenerowaną w infrastrukturze wyszukiwarki, to ścieżka zakupowa pozostaje poza kontrolą właściciela serwisu. To oznacza mniejszy dostęp do danych, trudniejszą analizę ścieżki konwersji i jeszcze większe uzależnienie od działania algorytmów, które nie jest do końca transparentne.
Zakładając, że część ruchu zostanie przechwycona przez generowane strony, bezpośredni ruch do domeny może spaść, a koszt pozyskania klienta może znacznie wzrosnąć. W efekcie coraz większa część procesu sprzedażowego pozostanie w ekosystemie Google, co prawdopodobnie zwiększy koszty prowadzenia działalności, ale także pogłębi uzależnienie firm od jednego dostawcy technologii.
Co to oznacza dla SEO?
Obecnie SEO to nadal walka o pozycje. W przypadku wprowadzenia tego patentu w życie zaczniemy walczyć o to, czy Google dopuści użytkownika do oferty sklepu.
- współczynnika konwersji,
- bounce rate,
- jakości interfejsu,
- struktury treści.
To może oznaczać, że optymalizacja CRO i UX będzie jeszcze silniej powiązana z widocznością organiczną.
Jeśli ruch organiczny zacznie być „pośredni”, to bezwątpienia na znaczeniu urosną:
- listy mailingowe,
- direct traffic,
- brand search,
- budowanie własnych społeczności.
Czy już można panikować?
Jeszcze nie, bo na razie rozmawiamy jedynie o patencie, a nie jego wdrożeniu. Natomiast patrząc na aktualny rozwój Google’a, łatwo wywnioskować kierunek, w jakim chce podążać. Google chce kontrolować coraz większą część doświadczenia użytkownika, trzymając go we własnym ekosystemie.
Patrząc na to, że przez osiem lat mojej działalności w branży wieści o śmierci SEO pojawiły się kilkukrotnie (nadal to się nie stało), to naszym zadaniem jako specjalistów będzie dostosowanie się do nowych wymagań i sytuacji.
Co powinni zrobić teraz właściciele e-commerce?
W danym momencie mówimy jedynie o patencie, a nie wdrożonym rozwiązaniu. Jednak ignorowanie kierunku rozwoju wyszukiwarki byłoby dużym błędem. Właściciele e-commerce powinni potraktować to jako impuls do wzmocnienia fundamentów, które w przyszłości mogą zadecydować o tym, czy Google będzie traktował ich stronę jako wystarczająco wartościową.
- Poprawić UX i ścieżkę zakupową. Przeanalizować proces zakupu, skrócić checkout, uprościć nawigację i wyeliminować bariery konwersji. Jeśli Google analizuje jakość użytkownika to UX przestaje być tylko CRO, a może stać się elementem mającym duże znaczenie na widoczność.
- Zwiększyć współczynnik konwersji. Testować wersje stron, CTA, układ kart produktów i koszyka. Wyższa skuteczność sprzedażowa w przyszłości może stanowić sygnał jakości.
- Rozwijać dane first-party. Warto budować swoją bazę mailingową, program lojalnościowy, konta użytkowników. Im więcej bezpośredniej relacji z klientem, to tym mniejsza zależność od zmian w ekosystemie Google.
- Wzmacniać brand search i rozpoznawalność marki. Inwestowanie w budowanie marki, tak aby użytkownicy szukali konkretnej nazwy sklepu.
- Uporządkować dane strukturalne i architekturę informacji. Zadbać o poprawne wdrożenie schema.org, logiczną strukturę kategorii oraz spójność treści. Im bardziej przejrzysta i semantycznie uporządkowana strona, tym lepiej zostanie zrozumiana przez systemy AI.
Źródła wykorzystane do napisania tekstu:
Artykuł w Search Engine Roundtable: https://www.seroundtable.com/google-patent-ai-generated-pages-search-41010.html
Patent Google US12536233B1: https://patents.google.com/patent/US12536233B1/en
Komentarz Brandona Lazovica (LinkedIn): https://www.linkedin.com/posts/brandon-lazovic_google-just-got-a-patent-granted-us12536233b1-activity-7431776973804183552-rcyv/
